sobota, 12 września 2015

powidła węgierkowe bez mieszania...z octem i cukrem

    Ojciec pyta czy zabiorę śliwki?Jasne,każdą ilość.... robię z nich głównie powidła,bo węgierki wysmażone same w sobie są pyszne... ale też świetnie komponują się z dodatkiem czekolady, kakao i cynamonu-jak TU  . Ale też mrożę je,bo świetnie nadają się w sezonie jesienno-zimowym do ciast i świątecznego kompotu. A tego roku dostałam od siostry nowy pomysł,na śliwkowe powidła z dodatkiem octu i odrobiny cukru,i ten przepis głównie będzie dominował w tym poście. Śliwki....właśnie zwykłe -niezwykłe węgierki, najlepsze mocno dojrzałe ,takie już marszczące się od strony ogonka,ale wiadomo w sadzie nie tylko my na ich dojrzałość czekamy,bo szpaki już od rana hałaśliwie buszują,zatem nie czekam zbyt długo z ich zrywaniem,korzystam jak tylko nadają się do spróbowania...... Część gotuję/wysmażam na kuchni kaflowej,dodając jedynie odrobinę wody i cukru (a jak są słodkie to można i bez niego-jak TU),trwa to przetwarzanie z reguły 3-4 dni ,po 2-3 godziny dziennie,na małym podgrzewaniu.Bez względu na gęstość powideł ,do dłuższego przechowywania je pasteryzujemy.












     Dzisiaj  przepis na powidła śliwkowe błyskawiczny,bo z minimalnym nakładem naszego wysiłku przy ich przetwarzaniu.

    No ale też daję im 3 dniowy czas na spokojne gotowanie/ wysmażanie, bo zapach jaki unosi się przy tym w kuchni chciałoby się zatrzymać na dłużej.....Na ponizszych fotkach powidła zaraz po przetworzeniu,po zamknięciu w słoiczki staną się ciut gęstsze.

    Kocham po prostu węgierkowy wrzesień....;)


    powidła węgierkowe bez mieszania...

                                                     z octem i cukrem

    składniki:

      • 3 łyżki octu
      • 3 kg śliwek
      • 0.5 kg cukru
    wykonanie:

    Śliwki oddzielamy od pestek,wrzucamy do garnka w którym bedą się przetwarzały,
     mieszamy z cukrem i octem, pozostawiamy  na dobę, u mnie pod przykryciem.Ocet ma zapewnić powidłom śliwkowy kolor. Niektórzy zalecają by ocet wlać na dno garnka i dopiero dodać śliwki, ma to zapobiec przepaleniu powideł. Osobiście uważam,że podstawą zapobiegania przepaleniu powideł jest dobrze dobrany garnek i minimalny stopień podgrzewania przy ich przetwarzaniu .... i to wystarczy.


    Po upływie doby przetwarzamy na małym ogniu , gotujemy ok. 3 godziny ale uwaga: nie mieszamy!, u mnie pod przykryciem. Kolejne 2 dni przetwarzam powidła podobnie po ok.3 godzin już bez przykrycia ,w ostatnim etapie wysmażania już od czasu do czasu mieszając.Czas wysmażania uzależniony od dojrzałości śliwek i konsystencji powideł jaka nas najbardziej zadawala,u mnie wyszło ok.9 godzin,a powidła nie są zbyt gęste. Dla miłośników czekoladowych smaków,dodam,że do tak przetworzonych powideł można pod koniec przetwarzania dodać roztopioną gorzką czekoladę albo kakao,ewentualnie dosłodzić wedle upodobania.

    Nakładamy gotowe powidła do wyparzonych słoiczków.Można pasteryzować ok.15 minut, ale nie jest to konieczne do bieżącego spożycia. Jednak do zimowego przechowania zazwyczaj wszystko pasteryzujemy. 






    środa, 19 sierpnia 2015

    szybkie ciasto z owocami....na szóstkę.











    Postawiłyśmy z siostrą za jego wykonanie szóstkę,oczywiście ku uciesze młodego kulinarnego mistrza,bo to ciasto w wykonaniu Piotrusia ;).


    Tylko On sam pojąć nie może,że nie każde jego wykonanie z tego przepisu wychodzi na szóstkę..... No cóż Piotrulek czasem tak bywa,że i dobry przepis można "spalić"pomimo naszych starań i zapału.... ale nie można się poddawać,bo to właśnie praktyka czyni prawdziewgo Mistrza.


    szybkie ciasto z owocami....na szóstkę

    składniki:

    • 1 szklanka maki pszennej
    • 3/4 szkalnki mączki ziemniaczanej
    • 10 dag masłą
    • 3 jajka
    • szklanka cukru (można dać mniej)
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 50 dag dowolnych owoców 
    wykonanie:

    Masło utrzeć ,dodając stopniowo całe jajka i cukier.Zmieszać makę pszenną z ziemniaczaną,i proszkiem do pieczenia,połaczyć z masą.
    Ciasto wyłożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i posypanej tarta bułką lub wyłożonej papierem do pieczenia.Owoce posypać mąką,wyłożyć na ciasto.Piec około 40 minut w temp.190 stopni.Posypać przed podaniem cukrem pudrem.




























    środa, 8 lipca 2015

    sposób na odstresowanie...szybkie truskawkowe dżemikowanie









    O ile nie praktykujemy np.węgierkowych przetworów na żelfixie,to lubię natomiast błyskawiczne przetwory truskawkowe z jego udziałem. Idąc krok po kroku wg instrukcji na opakowaniu, wychodzi błyskawiczna wersja ,a dżem  jest jasny, bo tylko chwilę poddawany obróbce termicznej, z dużymi kawałkami owoców lub wersja bardziej zmiksowana (wystarczy podusić owoce drewnianą łopatką w trakcie przetwarzania). Można też kupić  naturalną Pektynę w proszku, jest to najbardziej naturalny cytrusowo-jabłkowy zagęszczacz owocowy do dżemów i galaretek. Nie zawiera konserwantów.

    Warto  pamiętać,że truskawka ma więcej witaminy C niż cytryna i grejpfrut. Chroni przed anemią, jest krwiotwórcza, posiada właściwości odtruwające i oczyszczające, poprawia przemianę materii, jest bogata w wapń, fosfor, mikro- i makroelementy.











    Dżem można zrobić też metodą tradycyjną (babciną), bez dodawania żadnych zagęszczaczy. Dżem poddajemy przeróbce polegającej wyłącznie na długim podgrzewaniu dżemu aż zrobi się wystarczająco gęsty. Zajmuje to więcej czasu,ale na pewno nie będzie on stracony... ;).



    Można truskawki łączyć również z innymi sezonowymi owocami np.czerwoną porzeczką lub czereśniami , cudownie komponuje się też z płatkami różanymi -przepis tutaj.

    Żelfix 3:1....sposób na odstresowanie...szybkie truskawkowe dżemikowanie 


    Metoda błyskawiczna:

    Z żelfixem 3:1 możemy przygotować pyszne niskosłodzone dżemy używając tylko 


    • 0,35 kg cukru na 1 kg owoców. 


    Do umytych i oczyszczonych owoców dodaemy żelfix 3:1, zagotowujemy, następnie dodajemy cukier i gotujemy 2-3 minuty. Naturalna pektyna owocowa zadba o odpowiednią konsystencję przetworów, a krótki czas gotowania pozwoli zachować większość witamin i piękny kolor. Użycie żelfixu zapobiega pleśnieniu konfitur. Po przetworzeniu  przekładamy je do wyparzonych słoiczków i możemy cieszyć się smakiem lata przez długie miesiące.

    Truskawki można poddać też dłuższej obróbce:

    składniki:

    • 1 kg truskawek
    • 1/2 kg cukru
    • cukier żelujący (żelfix 2:1)

    • opcjonalnie sok z cytryny (łyżka-dwie)

    przygotowanie:

    Umyte i przebrane truskawki wkładamy do garnka i zasypujemy cukrem. Odstawiamy na kilka godzin, dopóki owoce nie puszczą soku (można dodać też sok z cytryny). Następnie ( przez około godzinę) gotyjemy/ wysmażamy truskawki na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając.Można przetwarzanie podzielić na etapy ( rano i wieczorem-przez 1- 2 dni). Pod koniec przetwarzania wsypujemy żelfix  i podgrzewamy wg przepisu na opakowaniu. Gotowy,goracy dżem  przekładamy do wyparzonych słoiczków i szczelnie zamykamy. 

    Truskawkowe zapasy gotowe!


    p.s. Do długiego przechowywania bezpieczniej przetwory truskawkowe poddać pasteryzacji.





    piątek, 3 lipca 2015

    krucha tarta z masą budyniową ,galaretką i owocami























    Dzisiaj propozycja budyniowej tarty z owocami lata i galaretką . Proste  kruche ciasto na upalne dni i nie tylko.... z sezonowymi owocami lata, zapachem ogrodu, błogością serca.... i szczyptą słodkiego lenistwa.Moje z racji połączenia słodko-kwaśnych owoców,niezbyt słodkie.Miłego dnia i weekendu ,bo zapowiada się upalny ,iście klimaty tropikalne ;)



    Krucha tarta z masą budyniową ,galaretką i owocami

    składniki:

    • kruche ciasto (proporcje na tradycyjną formę do tarty)
    • 1 i 1/4 =200g (20 dag)szklanki mąki pszennej (u mnie krupczatka+tortowa po połowie)
    • 100g(10 dag) zimnego masła
    • 1 żółtko
    • 1 łyżka śmietany 
    • 1 czubata łyżka cukru drobnego kryształu
    • 1 łyżka pasty waniliowej lub cukru waniliowego
    • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
    • szczypta soli
    nadzienie:
    • ok.pół kg owoców (u mnie : kilka dorodnych truskawek,porzeczki czerwone i borówki ,po dwie garści)
    • budyń krupczatkowy (patrz przepis)
    • galaretka :malinowa,truskawkowa lub owoce leśne (na 1/2 litra wody)
    przygotowanie:

    Owoce myjemy, osuszamy, usuwamy szypułki. 
    Mąkę przesiewamy. Dodajemy masło pokrojone na kawałki. Siekamy masło z mąką i mieszamy najszybciej jak to możliwe. 

    Dodajemy żółtko, śmietanę, proszek do pieczenia, cukier i sól, mieszamy.Szybko zaginamy ciasto i formujemy w kulę.Ciasto wałkujemy na stolnicy wysypanej mąką, nawijamy na wałek, przenosimy do formy na tartę(przetartej masłem i posypanej odrobiną bułki tartej). Wyrównujemy ciasto, dociskamy do dna i brzegów, następnie ucinamy niepotrzebne kawałki(można przejechać po brzegach tarty wałkiem do ciasta). Nakłuwamy kilkanaście razy widelcem.

    Wstawiamy do zamrażalnika na 15 minut.Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni.Na cieście układamy papier do pieczenia, na wierzch obciążenie (np .ziarna fasoli). Wstawiamy do gorącego piekarnika i pieczemy spód tarty przez 8 minut, wyjmujemy z piekarnika, usuwamy obciążenie i papier, wstawiamy ponownie na 4-6 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni.Wyjmujemy, odstawiamy do przestudzenia.

    Budyń przygotowujemy  według własnego przepisu ,można też użyć z torebki,jak ktoś taki woli.U mnie zostało trochę budyniu i galaretki,wyszedł dodatkowo mały deserek.

    Galaretkę rozpuszczamy wg zalecenia na opakowaniu ,studzimy i wstawiamy do lodówki,do lekkiego stężenia. Truskawki kroimy na cienkie plasterki.Na zimny spód tarty wykładamy równą warstwę budyniu.Na budyniu układamy truskawkipo bokach formy,po środku pozostałę owoce, polewamy je tężejącą galaretką.

    Wstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia galaretki,najlepiej na noc.






























    Polecam inne tarty na słodko:


    piątek, 26 czerwca 2015

    kwiatożercy ;).... przetworów różanych ciąg dalszy/nalewka,syrop,przecier,konfitura,cukier/




    Kocham wszystko....co z różami jest związane ;)

    Dzisiaj kolejno : nalewka różana,która dopiero "nabiera mocy"-moja pierwsza, syrop i przecier różany- zamknięte już w słoiczkach i jeszcze wysmaża się konfitura różana, z odcisniętych płatków z syropu różanego z truskawkami. O tym jakie gatunki róż najlepiej nadają sie na przetwory różane wspomniałam przy okazji przepisu na cukier różany, ale w tym roku skorzystałam też z bogactwa i hojności ogródkowych gatunków róż, bo gałązki krzewów różanych, aż uginały się od ciążących kwatostanów. 

    Zatem zapraszam na szał  różanych przetworów ...



    nalewka  z płatków  róży



    składniki:
    • płatki różane (200-300 g )
    • cukier/pół kg
    • miód/50 ml)
    • litr wódki lub spirytusu 
    • dodatkowo:słój półtoralitrowy
    przygotowanie nalewki:


    Płatki układamy warstwowo/naprzemiennie z cukrem, czyli 2 garści ugnieconych płatków róż następnie warstwa cukru około 0,5-1 cm, ponownie 2 garści płatków ,i kolejna warstwa cukru .... tak do 3/4 wysokości słoja.Bogatsza wersja zamiast cukru przewiduje miód. Kiedy warstwy są już ułożone zalewamy całość wódką (nalewka delikatniejsza), lub spirytusem (nalewka mocniejsza). Słój zamykamy, odstawiamy w ciemnie miejsce na minimum 1,5 miesiąca a następnie przez gazę zlewamy nalewkę do karafki lub ozdobnych butelek.

    syrop różany 


    składniki: 

    źródło:nutka słodyczy
    • 500 g cukru
    • 100 g płatków róży
    • sok z małej cytryny
    • 500 ml wody

    przygotowanie:

    Płatki róży oczyścić i opłukać. Zalać je ciepłą wodą z cukrem i gotować pod przykryciem na małym ogniu przez około 30 minut, aż oddadzą cały kolor, zrobią się przeźroczyste i delikatne jak bibułka. 

    Zestawić garnek z ognia i pozostawić na noc, aby nasz syrop nabrał jak najwięcej różanego aromatu.

    Następnego dnia dla wzmocnienia koloru można dorzucić dodatkową (dowolną) porcję płatków róży dla i ponownie pogotować z nią syrop, aż płatki staną się bezbarwne. Można też ten etap pominąć - wtedy należy przecedzić syrop by usunąć z niego płatki róży, następnie dodać sok z cytryny i gotować (już nie pod przykryciem) na małym ogniu przez 30-40 minut w celu zagęszczenia i odparowania wody.

    Gotowy syrop przelewamy do wyparzonych buteleczek lub słoiczków (ewentualnie pasteryzujemy). Przechowywujemy w lodówce lub ciemnym miejscu.



                    
               przecier różany...


    A kiedy ucieram płatki róż w makutrze, delektując się ich aromatem i pięknem zmienianych podczas ucierania barw, to chciałoby się rzec, że czuje się w tej magii aromaty nieba....

    .....to dla mnie największa uciecha z podziwiania, powstawania, smakowania... magii koloru i smaku w jednym,byle tylko czas nie poganiał nas...


    składniki:


    • płatki różane
    • cukier/miód
    • sok z cytryny

    Uwaga !!! Według różnych teorii/przepisów mówi się, że by dobrze zakonserwować różę, trzeba dodać od dwóch do czterech razy więcej cukru, niż wynosi masa płatków.Ja dałam dolną zalecaną proporcję .

    przygotowanie:


    Zatem najpierw ważymy płatki, żeby dodać odpowiednią ilość 

    cukru,z tym ze cukier dodajemy stopniowo,w trakcie ucierania.




    Niektórzy uważają, że białe końce płatków są gorzkawe i zalecają ich obcinanie, mi osobiście ciut gorzkawy ich smak nie przeszkadza. 


    Płatki można ucierać w ceramiczn moździerzu o chropowatych ściankach lub makutrze. 
    Gdy mamy ich sporą ilość można je wcześniej dodatkowo zmiksować z cukrem. 


    Jednak te ucierane ręcznie, bez pośpiechu, są moją ulubioną wersją. Dla utrwalenia koloru można dodać też sok z cytryny. 


    Przetarte płatki słodko pachną, zawierają bowiem specjalne komórki, w których zebrany jest różany olejek eteryczny. 


    Gotowy przecier z surowych płatków wkładamy do małych wyparzonych słoiczków,ze wzgledu na dużą zawartość cukru nie ma potrzeby pasteryzowania,ale jak ktoś bardzo chce może ją wykonać.Ja stosuję pasteryzację ,kiedy słoiczki maja w planie doczekać jesieni/zimy


    konfitura różana....z truskawkami






     składniki:


    • 2 garści odsączonych płatków róży/odpady syropu różanego)
    • 100-200 ml syropu różanego (przepis powyżej)
    • 2 łyżki utartego przecieru różanego (przepis powyżej)
    • sok z małej cytryny

    • opcjonalnie :cukier/miód /woda
    • dodatkowo pół kilograma truskawek


    przygotowanie:



    Do garnka z gorącym syropem różanym,wrzucamy odciśnięte płątki z syropu różanego i przecier różany,opcjonalnie trochę wody.

    Zaleca się rozłożenie gotowania przetworów na kilka etapów i dni (2-3x podgrzewanie konfitury przez kilkanaście minut na dzień,i przez 3-4 dni). 

    W ostatnim dniu, pod koniec wysmażania dodajemy cukier/miód, dostosowując jego ilość do słodkości już przetworzonej częściowo konfitury i indywidualnych upodobań smakowych. Zrobiłam jedną porcję samej konfitury różanej, a do drugiej dodałam truskawki, dodatkowo konfitura nabrała koloru. W związku z tym , że truskawki były bardzo słodkie i dojrzałe, nie było już potrzeby dodawaniu cukru, dodawałam je też stopniowo. Konfitura jest gotowa, gdy płatki różane/owoce zajmują całą objętość syropu i nie wypływają. 

    Przetwory przechowujemy w małych słoiczkach wypełnionych gorącymi konfiturami po same brzegi. Nakrętki i brzegi słoiczków warto zabezpieczyć poprzez przetarcie np. koniakiem. Do długiego przechowywania można zastosować pasteryzację


    Cukier różany....









    No i cukier różany,o którym pisałam już wcześniej-zobacz tutaj. Dzisiaj szybka wersja cukru ucieranego w makutrze i suszonego na kuchni kaflowej.
    przygotowanie:

    Cukier różany,najlepszy z płatków dzikiej róży,ale wykorzystuję także ogrodową w kolorze jasnego różu.

    Płatki róży oczyścić z ewentualnych zanieczyszczeń, oberwać białe końcówki, które dodają goryczki. Ucierać najlepiej w makutrze z cukrem, aż płatki połączą się z cukrem. 

    proporcje:
    • na 100 g płatków 
    • 200-300 g cukru drobnego kryształu
    Rozsypać płasko, np na tacy i suszyć przez 1-2 dni na ciepłej kuchni kaflowej,aż cukier będzie zupełnie sypki.
    Suchy cukier wsypać do szczelnie zamkniętego naczynia.






    LinkWithin

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...