sobota, 28 lipca 2012

muffinki z papierówką i cynamonem.....i lato na wsi

 


Składniki :

  • ok.2,5 szklanki mąki pszennej białej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • pół  szklanki  cukru białego w kryształkach
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki maślanki
  • pół szklanki oleju słonecznikowego
  • 2-3 papierówki, obrane, oczyszczone z gniazd nasiennych i pokrojone na kawałeczki


Wykonanie:

1. Wymieszać razem :mąkę przesianą przez sito, proszek do pieczenia, sodę, sól .

2. Masło ucierać z cukrem przez około 2-3 minuty. Następnie dodać  jajka,zmiksować wszystko do połączenia składników,następnie dodać maślankę i oliwę,wszystko zmiksować razem.

3. Na końcu dodać jabłka i wymieszać krótko łyżką.

4. Ciasto przełożyć do pojedyńczych formek na muffinki lub gotowej formy muffinkowej,wyłożonej papilotkami,lub bez (jak dobra forma to bez natłuszczania pięknie z niej "wyskakują"...). Pieczenie ok.pół godziny w temp.ok.180 stopni bez termobiegu,na termobiegu ciut krócej,do zarumienienia.

niedziela, 22 lipca 2012

rozarium

Są miejsca,niby ciągle takie same,a jednak inne.Corocznie podziwiam tu kwitnące róże,te same odmiany, jestem  świadkiem rozkwitających pąków,jak i tych opadających płatków,które więdną niepozornie,pomimo,że nie nacieszyły swoim kwitnieniem tak długo,by się znudzić mogły......a jednak czas przekwitania,jest nieubłagalny......jak i naszego życia,które trwa ,dopóki nie przekwitnie......

...i jak co roku, tylko nieliczne róże doczekają tu do jesieni.....może zdażę zobaczyć je tylko niepozornie,w biegu,a może będzie chwila błogiego pochylenia,odpoczynku,beztroski....czas pokaże.

polewa czekoladowa (nutellka)


Robiłam tą czekoladę już wielokrotnie,na diecie zbawienny smak,który wypełniał zachcianki na słodkie pokusy.Dzisiaj mogę pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa z dodatkiem ulubionego likieru....a co tam,odrobina szaleństwa na chłodne dni lata.......

Polewa czekoladowa w/g Dukana

  • 25 łyżek mleka w proszku odtłuszczonego
  • 2 żółtka
  • 2 pełne łyżki kakao ciemnego
  • 1 pełna łyżka słodzika
  • kilka kropli zapachu arakowego (lub wg upodobania)
  • kilka łyżek mleka chudego

Pomysł zaczerpnięty z bloga Urdzik

Wykonanie:Żółtka ubić ze słodzikiem,dodawać stopniowo pozostałe składniki i ubijać mikserem,do uzyskania jednolitej konsystencji płynnej.Pod wpływem schładania w lodówce czekolada gęstnieje,zatem nie należy przesadzać z dodawaniem proszkowanego mleka.


Poza dietą! można wykonać polewę czekoladową z cukrem wedle upodobania i odrobiną ulubionego likieru.... ;)

koktajl leśny


























Dom dziadków pod lasem...."gwizdające "odgłosy pociągu w oddali....i las pełen dorodnych jagód....takie wspomnienia z dzieciństwa.Nie zawsze wtedy takie błogie,bo zbieranie jagód raczej monotonne bywa....
Ale kto nie lubi ich przetworów....?
No właśnie:pyszne koktajle,pierogi....jagodzianki,czy wszelkie jagodowe ciasta....
Maliny i jeżyny mamy w rodzinnym ogrodzie,zatem dzisiaj połączenie dobrodziejstwa jagód z lasu ....i malin z jeżynami ,z rodzinnego ogrodu....i pyszny koktajl leśny zatem....

Składniki:
  • 500ml naturalnego:jogurtu,kefiru,maślanki...co kto woli
  • po garści owoców leśnych:jagód,malin,jeżyn
  • mocno dojrzały banan (opcjonalnie do zagęszczenia)
  • łyżka soku z cytryny
  • cukier ....ilość wedle uznania (puder, kryształ biały lub brązowy)
  • łyżka ulubionego likieru opcjonalnie (polecam malibu kokosowe)
Wykonanie: owoce myjemy,ugniatamy lub ubijamy,co komu bardziej pasuje.
Dodajemy jogurt płynny,dodatki smakowe....schładzamy w lodówce,i gotowe.



sobota, 21 lipca 2012

rowerowe ścieżki....w mieście

Rowerkiem przez Cytadelę,w tle kwitnącej jarzębiny i lawendy......ścieżki spacerowe oblegane,nie tylko od święta.Podziwiam tu każdą porę roku,w drodze na zakupy i w spotkaniach z przyjaciółmi,którzy chętnie na spacerowanie dają się namówić.Takie beztroskie miejsca odpoczynku,od zabieganej codzienności.A jarzębina taka cudownie świeża,chociaż ilekroć na nią patrzę,to taki niepozorny już dla mnie zwiastun jesieni,a przecież jeszcze nie nacieszyliśmy się w pełni latem,które choć kapryśne pogodowo....wciąż trwa.A trasy rowerowe,coraz bardziej powszechne,cieszące się powodzeniem,nie tylko w ramach weekendowej przejażdżki,ale i też w drodze do pracy...


piątek, 20 lipca 2012

plundery





Coś na szybko dla gości,którzy w drodze.Przepis dogodny na każdą porę roku,bo zarówno świeże owoce się do niego nadają,jak i przetworzone.A wykonanie tych ciasteczek to zaledwie kwadrans,a pieczenie ciut krócej jeszcze (no chyba ,że ciasto francuskie same robimy,to już zdecydowanie dłużej).





Przepis podpatrzony na blogu Moje pasje,a sposób wykonania dokładnie Tu.

Czemu akurat plundery?.....taka nazwa pochodzi z pierwotnego źródła,no to niech tak już zostanie.Jak dla mnie to po prostu szybkie ciasteczka,na francuskim cieście,z owocami i kremem,wedle możliwości i upodobania....

Składniki:
  • 1-2 opakowania ciasta francuskiego
  • 1 budyń waniliowy lub śmietankowy ugotowany na gęsto...ja użyłam serka  mascarpone
  • dowolne owoce do dekoracji....użyłam świeżych i kandyzowanych czereśni w syropie oraz jagody (po garści)
  • odrobina ulubionej konfitury....u mnie malinowa i pomarańczowa ze skórkami pomarańczy
  • 1 roztrzepane jajko do posmarowania ciastek przy składaniu ,przed upieczeniem
Wykonanie:
Płaty ciasta rozwinąć i podzielić na kwadraty.
W kolejnym z płatów ,w każdym kwadracie  wyciąć koła,użyłam do tego kieliszka.
Pełne kwadraty  posmarować roztrzepanym jajkiem,użyłam do tego pędelka, i nałożyć na wierzch każdego pełnego kwadratu ten z otworem. Lekko docisnąć i wyrównać.
Małe koła posmarowałam też jajkiem,i nałożyłam jedno na drugie,przyciskając tak ,by powstał rowek w środku.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok.10 minut w temp. ok 200 stopni na złoto.Ja użyłam obcji termobiegu.

Gotowe, przestudzone ciastka ,dekorujemy kremem i owocami wedle upodobania.
W obecnym sezonie polecam owoce leśne:maliny,jeżyny,jagody,borówki......które przypominają mi dzieciństwo i zapach lasu,u dziadków mieszkających pod lasem.
Owoce te są cudnym akcentem letniego stołu,i rozkoszą dla podniebienia....kto się im oprze...?






czwartek, 19 lipca 2012

kluski śląskie


SKŁADNIKI:
  • 1 kg ugotowanych ziemniaków
  • 25 dag mąki ziemniaczanej
  • 2-3 jajka w skorupkach
  • sól do smaku
  • cebulka z przyprawami (u mnie herbs grillowy)
  • odrobina tłuszczu do podsmażenia cebulki
PRZYGOTOWANIE:
  • Ugotowane ,schłodzone ziemniaki zmielić, połączyć z mąką ziemniaczaną, wbić jajka, dodać sól , wyrobić ciasto.
  •  Formować małe kulki (mogą być z wgłębieniem), wrzucić do osolonego wrzątku,  gotować kilka minut ,aż wypłyną na wierzch.
  • Polewamy gotowe kluski tłuszczem z podsmażoną cebulką lub sosem wg upodobania,np.grzybowym

niedziela, 15 lipca 2012

babeczki z owocem i bakaliami

 ............za oknem rozkitające w rodzinnym ogrodzie cynie,a w kuchni zapach pieczonych babeczek.
Nasza mama kocha ten zapach,smutne dla niej są weekendy,bez pieczonego ciasta.....


 składniki na około 12 babeczek                                                                                         
  • ok.2,5 szklanki mąki (pszenna :krupczatka+tortowa)
  • pół szklanki maślanki lub kefiru
  • 3/4 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • pół szklanki cukru w kryształkach
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli (opcjonalnie)
  • dodatkowo:garść rodzynek,garść skórek kandyzowanych,2-3 nektarynki,bułka tarta lub otręby,tłuszcz do posmarowania foremek,cukier puder do posypania po upieczeniu.
Jajka ubijamy z cukrem ,mikserem lub trzepaczką,jak kto woli.Dodajemy do nich maślankę i olej.Suche składniki mieszamy z sobą,przesiewamy przez sito. Łączymy wszystkie składniki ze sobą,na koniec dodaję bakalie (rodzynki sparzone,skórki kandyzowane w cukrze),owoce bez skórki,pokrojone w drobną kostkę).Ciasto przekładamy do posmarowanych tłuszczem i posypanych otrębami lub bułką tartą foremek,pieczemy ok.pół godziny w temp.ok.200 stopni.Upieczone babeczki posypujemy cukrem pudrem.

czwartek, 12 lipca 2012

muffinki marmurkowe


  








Z przyjemnością dołączam do akcji muffinkowej,bo u mnie one nieustannie na topie.
A dzisiaj polecam muffiki marmurkowe z biało-ciemną czekoladą... ;)


muffinki marmurkowe



składniki:
(na ok.12 muffinek)

mokre:
  • 2 jajka
  • pół szklanki maślanki
  • 3/4 szklanki oleju słonecznikowego
suche:
  • 2,5 szklanki mąki mieszanej pszennej (luksusowa,pełnoziarnista,krupczatka)
  • 1 łyżka płaska cacao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody
  • pół szklanki cukru trzcinowego
  • wiórki białej i ciemnej czekolady (po garści) ,lub gotowej posypki czekoladowej
  • dodatkowo:cukier puder do posypania po upieczeniu.
wykonanie:


Jajka ubijamy z cukrem,dodajemy maślankę i olej,wszystko łączymy razem.


Mąki mieszamy z sobą,przesiewamy przez sito,dodajemy pozostałe suche składniki (bez cacao, i zostawiamy trochę czekolady do posypania po wierzchu)

Składniki suche łączymy z mokrymi,dzielimy na dwie części,do jednej dodajemy cacao.

Wypełniamy muffinki na 3/4 wysokości,masą białą i ciemną ,posypujemy na wierzch odrobiną wiórek czekoladowych,pieczemy ok.pół godzinki w temp.ok.200 stopni.
Gotowe muffinki posypujemy cukrem pudrem.



niedziela, 8 lipca 2012

muffinki o smaku szarlotki



Właściwie można ten przepis wykorzystać przez cały rok ,z jabłkami sezonowymi,jak kto lubi, lub jak kto woli....z kawałkami jabłek świeżych lub suszonych,musami,dżemami....
U nas w ogrodzie obecnie goszczą papierówki.W porywie wiatru,który na życzenie strąca je co rana z drzew,aż się same proszą,by je smacznie spożytkować.Zatem co tu się długo zastanawiać...do dzieła ;).
Muffinki apetyczne i łatwe do przygotowania,goszczą już nie tylko od święta....

Przepis zaczerpięty z bloga małej cukierenki....na około 12 muffinek.


Składniki :
  • 130g mąki pszennej białej+160 g mąki pełnoziarnistej
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki zmielonych goździków
  • 100g miękkiego masła (ogrzanego w temp.pokojowej)
  • 2/3 szklanki jasnego brązowego cukru (można użyć białego)..dałam pół szklanki trzcinowego
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 jajka
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2 średniej wielkości jabłka, obrane, oczyszczone z gniazd nasiennych i pokrojone na kawałeczki




Wykonanie:

1. Wymieszać razem mąki , proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawy.

2. Masło ucierać z cukrem i cukrem waniliowym przez około 2-3 minuty. Następnie dodawać po jednym jajku, po każdym dodaniu przez chwilę miksować, aż składniki się połączą. Wsypać jedną łyżkę mąki ziemniaczanej, wymieszać.

3. Do masy dodać połowę mąki, krótko wymieszać. Dodać połowę mleka i znów krótko wymieszać.
Wsypać resztę mąki, wymieszać. Wlać pozostałe mleko, wymieszać.

4. Na końcu dodać jabłka i wymieszać krótko łyżką.

5. Ciasto przełożyć do pojedyńczych formek na muffinki lub  gotowej formy muffinkowej,wyłożonej papilotkami,lub bez (jak dobra forma to bez natłuszczania pięknie z niej "wyskakują"...). Pieczenie ok.pół godziny w temp.ok.180 stopni bez termobiegu,na termobiegu ciut krócej,do zarumienienia.

......a u sąsiada na wsi,czas sianokosów


sobota, 7 lipca 2012

pierogi z czereśniami lub wiśniami

Pierożki to specjalność naszej mamy,od zawsze,wystarczyło,by ktoś z domowników miał po prostu na nie ochotę i już zabierałyśmy się do lepienia,a w zespole lepimy ich koło setki,by wszystkich zadowolić.Dzieciaki jeszcze nie zjechały na wakacje,to tym razem lepimy ich połowę.Skorzystałyśmy z propozycji gazetkowej,w której zaproponowano,by do ciasta dodać wrzątku,chodzi o to by ciasto nie było zbyt twarde.Dzisiaj mamy do dyspozycji czereśnie,ale też już w ogrodzie pojawiły się wiśnie.....A w lesie wysyp jagódek,niestety tym razem brak już czasu,by się na nie wybrać.No to lepimy z czereśniami.... ;)




Składniki:
  • pół kg mąki
  • 1 żółtko (lub całe jajko)
  • 1 łyżka oliwy
  • szczypta soli
  • gorąca woda (ok. szklanki)
Dodatkowo:

  • ok.pół kilograma czereśni lub wiśni umytych,wypestkowanych,podzielonych na połówki .
  • odrobina masła do polania pierogów po ugotowaniu,śmietana+cukier waniliowy
Wykonanie:

  • mąkę przesiać przez sito,utworzyć gniazdo,wlewać gorącą wodę,zagnieść ciasto,by było kleiste,
  • do przestygniętego ciasta dodać żółtko,oliwę,sól,wyrobić ciasto,posypując stolnicę mąką,by się lepiej wyrabiało
  • gotowe ciasto zawijamy w woreczek foliowy,by zachowało elastyczność,przyciskamy  ciężkim półmiskiem,
  • ciasto dzielimy na kilka części,wałkujemy na cieńkie płaty,wykrawamy szklanką koła i wkładamy owoce, 
  • lepimy pierożki,gotujemy na wrzątku kilka chwil,aż wypłyną na wierzch, 
  • gotowe pierogi,odcedzamy z wody,dodajemy masło,by się nie kleiły,podajemy ze śmietaną i cukrem.  

czwartek, 5 lipca 2012

zapach maciejki i lawendy.....i kocie lato


 ....zapach jej o poranku,i po deszczu,mama mówi,że też wieczorem pachnie jakby intensywniej.
Kto ma czas.....niech korzysta po prostu,bo lato umyka nieubłagalnie,jak i czarujący zapach maciejki i lawendy w ogrodzie..............




........... a kociaki opalają się beztrosko,i żyją pełnią lata.
Rudasek podbił nasze serca,i już pewnie z nami pozostanie.....kiedy nie broi,śpi beztrosko ,i tak naprzemiennie,z małą przerwą na jedzonko,które pozyska od mamusi,albo uprosi u domowników beztrosko....


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...