piątek, 26 czerwca 2015

kwiatożercy ;).... przetworów różanych ciąg dalszy/nalewka,syrop,przecier,konfitura,cukier/






















Już to pisałam wcześniej, ale nie zaszkodzi powtórzyć ...
Kocham wszystko....co z różami jest związane ;)







Dzisiaj kolejno : nalewka różana,która dopiero "nabiera mocy"-moja pierwsza, syrop i przecier różany- zamknięte już w słoiczkach i jeszcze wysmaża się konfitura różana, z odcisniętych płatków z syropu różanego z truskawkami.O tym jakie gatunki róż najlepiej nadają sie na przetwory różane wspomniałam przy okazji przepisu na cukier różany, ale w tym roku skorzystałam też z bogactwa i hojności ogródkowych gatunków róż, bo gałązki krzewów różanych, aż uginały się od ciążących kwatostanów. 

Zatem zapraszam na szał  różanych przetworów ...





nalewka  z płatków  róży 

















składniki:


  • płatki różane (200-300 g )
  • cukier/pół kg
  • miód/50 ml)
  • litr wódki lub spirytusu 
dodatkowo:słój półtoralitrowy


przygotowanie nalewki:

Płatki układamy warstwowo/naprzemiennie z cukrem, czyli 2 garści ugnieconych płatków róż , następnie warstwa cukru około 0,5-1 cm, ponownie 2 garści płatków ,i kolejna warstwa cukru .... tak do 3/4 wysokości słoja.Bogatsza wersja zamiast cukru przewiduje miód. Kiedy warstwy są już ułożone zalewamy całość wódką (nalewka delikatniejsza), lub spirytusem (nalewka mocniejsza). Słój zamykamy, odstawiamy w ciemnie miejsce na minimum 1,5 miesiąca a następnie przez gazę zlewamy nalewkę do karafki lub ozdobnych butelek.

syrop różany 



składniki: 

źródło:nutka słodyczy

  • 500 ml wody
  • 500 g cukru
  • 100 g płatków róży
  • sok z małej cytryny

przygotowanie:

Płatki róży oczyścić i opłukać. Zalać je ciepłą wodą z cukrem i gotować pod przykryciem na małym ogniu przez około 30 minut, aż oddadzą cały kolor, zrobią się przeźroczyste i delikatne jak bibułka. 

Zestawić garnek z ognia i pozostawić na noc, aby nasz syrop nabrał jak najwięcej różanego aromatu.

Następnego dnia dla wzmocnienia koloru można dorzucić dodatkową (dowolną) porcję płatków róży dla i ponownie pogotować z nią syrop, aż płatki staną się bezbarwne. Można też ten etap pominąć - wtedy należy przecedzić syrop by usunąć z niego płatki róży, następnie dodać sok z cytryny i gotować (już nie pod przykryciem) na małym ogniu przez 30-40 minut w celu zagęszczenia i odparowania wody.

Gotowy syrop przelewamy do wyparzonych buteleczek lub słoiczków (ewentualnie pasteryzujemy). Przechowywujemy w lodówce lub ciemnym miejscu.



                
           przecier różany...


A kiedy ucieram płatki róż w makutrze, delektując się ich aromatem i pięknem zmienianych podczas ucierania barw, to chciałoby się rzec, że czuje się w tej magii aromaty nieba....
.....to dla mnie największa uciecha z podziwiania, powstawania, smakowania... magii koloru i smaku w jednym....,byle tylko czas nie poganiał nas

........... po prostu uwielbiam to... ;)


















składniki:


  • płatki różane
  • cukier/miód

  • sok z cytryny









Uwaga !!! Według różnych teorii/przepisów mówi się, że by dobrze zakonserwować różę, trzeba dodać od dwóch do czterech razy więcej cukru, niż wynosi masa płatków.Ja dałam dolną zalecaną proporcję .






przygotowanie:


Zatem najpierw ważymy płatki, żeby dodać odpowiednią ilość 

cukru,z tym ze cukier dodajemy stopniowo,w trakcie ucierania.



Niektórzy uważają, że białe końce płatków są gorzkawe zalecają ich obcinanie, mi osobiście ciut gorzkawy ich smak nie przeszkadza. 

Płatki można ucierać w ceramiczn moździerzu chropowatych ściankach lub makutrze. 
Gdy mamy ich sporą ilość można je wcześniej dodatkowo zmiksować z cukrem. 

Jednak te ucierane ręcznie, bez pośpiechu, są moją ulubioną wersją. Dla utrwalenia koloru można dodać też sok z cytryny. 


Przetarte płatki słodko pachną, zawierają bowiem specjalne komórki, w których zebrany jest różany olejek eteryczny. 


Gotowy przecier z surowych płatków wkładamy do małych wyparzonych słoiczków,ze wzgledu na dużą zawartość cukru nie ma potrzeby pasteryzowania,ale jak ktoś bardzo chce może ją wykonać.Ja stosuję pasteryzację ,kiedy słoiczki maja w planie doczekać jesieni/zimy.








konfitura różana....




z dodatkiem truskawek....



 składniki:


  • 2 garści odsączonych płatków róży/odpady syropu różanego)
  • 100-200 ml syropu różanego (przepis powyżej)
  • 2 łyżki utartego przecieru różanego (przepis powyżej)
  • sok z małej cytryny

  • opcjonalnie :cukier/miód /woda
  • dodatkowo pół kilograma truskawek


przygotowanie:

Do garnka z gorącym syropem różanym,wrzucamy odciśnięte płątki z syropu różanego i przecier różany,opcjonalnie trochę wody.

Zaleca się rozłożenie gotowania przetworów na kilka etapów i dni (2-3x podgrzewanie konfitury przez kilkanaście minut na dzień,i przez 3-4 dni). 

W ostatnim dniu, pod koniec wysmażania dodajemy cukier/miód, dostosowując jego ilość do słodkości już przetworzonej częściowo konfitury i indywidualnych upodobań smakowych. Zrobiłam jedną porcję samej konfitury różanej, a do drugiej dodałam truskawki, dodatkowo konfitura nabrała koloru. W związku z tym , że truskawki były bardzo słodkie i dojrzałe, nie było już potrzeby dodawaniu cukru, dodawałam je też stopniowo. Konfitura jest gotowa, gdy płatki różane/owoce zajmują całą objętość syropu i nie wypływają. 

Przetwory przechowujemy w małych słoiczkach wypełnionych gorącymi konfiturami po same brzegi. Nakrętki i brzegi słoiczków warto zabezpieczyć poprzez przetarcie np. koniakiem. Do długiego przechowywania można zastosować pasteryzację.








Cukier różany....










No i cukier różany,o którym pisałam już wcześniej-zobacz tutaj. Dzisiaj szybka wersja cukru ucieranego w makutrze i suszonego na kuchni kaflowej.


sposób przygotowania:




Cukier różany,najlepszy z płatków dzikiej róży,ale wykorzystuję także ogrodową w kolorze jasnego różu.

Płatki róży oczyścić z ewentualnych zanieczyszczeń, oberwać białe końcówki, które dodają goryczki. Ucierać najlepiej w makutrze z cukrem, aż płatki połączą się z cukrem. 

proporcje:
  • na 100 g płatków 
  • 200-300 g cukru drobnego kryształu

Rozsypać płasko, np na tacy i suszyć przez 1-2 dni na ciepłej kuchni kaflowej,aż cukier będzie zupełnie sypki.

Suchy cukier wsypać do szczelnie zamkniętego naczynia.




.... i nasze rodzinne krzewy różane :)




środa, 10 czerwca 2015

sos boloński z wołowiną i groszkiem









W naszym rodzinnym domu sosu bolońskiego raczej nie pamiętam, ale odkąd przeprowadziłam się do miasta, stał się on powszechnym daniem w mojej kuchni, szczególnie ,że spokojnie można go przygotować dnia poprzedniego. Najbardziej lubimy na mięsie wołowym i wersję z zielonym świeżym groszkiem, ale jak takowego brak spokojnie można dodać mrożony bądź z puszki. Gotowe danie podajemy obowiązkowo z makaronem i startym żółtym serem .


źródło:Wikipedia


sos boloński  z wołowiną i groszkiem

Do przygotowania 4-5 dużych porcji klasycznego bolognese potrzebujemy:

składniki:
  • 500 g mielonej wołowiny
  • 2 średnie marchewki (u mnie zielony groszek-szklanka)
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 1 średnia cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 50-70 g wędzonego boczku
  • 1 szklanka mleka (dałam bulion)
  • 1,5 szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • 2 puszki pomidorów lub 1 puszka i 1 słoiczek przecieru pomidorowego (u mnie dodatkowo 2 suszone pomidory w oliwie)
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 listki laurowe
  • sól, cukier, pieprz w ziarnach

  • do podania: makaron (ok. 80-100 g na osobę), najlepiej tagliatelle oraz starty parmezan

przygotowanie:

Seler naciowy pokroić w drobną kosteczkę, posiekać drobno cebulę i czosnek. Boczek należy także drobno pokroić w cieniutką kostkę oraz zmiksować pomidory z puszki.

Na patelni z przykrywką należy rozgrzać oliwę i podsmażyć boczek na złoto, następnie dodać cebulę oraz czosnek, aż cebula się zeszkli. Później trzeba dodać marchew  (u mnie groszek)i seler dokładnie mieszając i podsmażając kilka minut, aż zmiękną. Następnie należy dodać wołowinę i podsmażając mieszać wszystkie składniki.
Gdy cała wołowina obsmaży się dokładnie, należy na patelnię wlać mleko/bulion, wymieszać i pozwolić mu nieco odparować. Następnie dodać wino i znów pozwolić mu trochę odparować. Gdy wino się zredukuje należy dodać pomidory do zawartości patelni i znowu dokładnie wymieszać. Można dorzucić liście laurowe oraz kilka ziarenek pieprzu.
Następnie należy zmniejszyć ogień pod patelnią do minimum, nałożyć pokrywkę i dusić sos przez przynajmniej 2 godziny od czasu do czasu mieszając, aby nie przywarł do dna. W trakcie gotowania można dodawać cukier, aby uzyskać optymalną kwaśność sosu. Na koniec należy posolić potrawę do smaku. W trakcie przygotowania dodatkowo można używać takich przypraw jak tymianek czy oregano. Nie należy natomiast dodawać bazylii, gdyż zbyt duża jej ilość mogłaby przytłumić właściwy smak mięsa duszonego w winie i pomidorach.

podanie potrawy:

Sos bolognese powinno się podawać  na makaronie tagliatelle lub pappardelle. Nie powinno się serwować tego sosu ze spaghetti, gdyż jego cienkie nitki mogą nie utrzymać dobrze ciężkiego sosu. Najczęściej tak podaną potrawę posypuje się parmezanem lub drobno startym żółtym serem.

Ja dodałam trochę startego sera już do gotowego gorącego sosu+garść posiekanej pietruszki.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...