wtorek, 23 grudnia 2014

błyskawiczny barszcz ze śmietaną i majerankiem







Są sposoby przygotowywania zupy , których wykonanie wydaje się być tak banalne, że zastanawiamy się czy nie jest to pójście na łatwiznę i czy jest sens prezentowania ich na blogu. Ale zostałam poproszona przez koleżankę o tą publikację, zatem na jej życzenie....dziękując jednocześnie siostrze za przetworzone słoiczki z buraczkami , bo w zabieganej codzienności są wybawieniem w przygotowaniu szybkiego obiadu, w formie ciepłego posiłku.... szczególnie kiedy w sezonie zimowym dzień jest taki krótki. Do kolacji wigilijnej podajemy czysty barszcz, ale na co dzień lubimy wersję barszczu ukraińskiego z dodatkami. A ten taki właśnie jest....dodatkowo można dodać fasolę,a dla tych którzy nie mogą obyć się bez mięsa można stworzyć wersję bardziej tłustą. Ja jednak najbardziej lubię ta wersję wegetariańską , z dodatkiem ziemniaków w formie puree.


błyskawiczny barszcz ...ze śmietaną i majerankiem
                     
 składniki:

wykonanie:


Barszcz podgrzewamy w garnku,dodajemy buraczki konserwowe ze słoika wg upodobania:z czosnkiem,papryką lub kapustą,pozostawiamy na małym ogniu do zagotowania .
Uwaga:Zamiast barszczu w kartonie,można uzyć też gotowego koncentratu i dodać ilość wody/bulionu wg zalecenia producenta.

Dodajemy śmietanę i doprawiamy do smaku pieprzem i majerankiem.

Podajemy barszcz z ziemniakami ,kapuśniaczkami lub makaronem.Lubię też z dodatkiem czerwonej fasoli.




poniedziałek, 22 grudnia 2014

Gingerbread Man - 2 wersje rozkosznych ludzików



Te małe ludziki zwane w tradycji angielskiej Gingerbread Man,to pierniki/ciasteczka o zapachu świątecznym i wdzięcznym wyglądzie rozkosznych ludzików,które już w postaci foremek zawładnęły moim sercem. Z podanej przeze mnie porcji składników wyszło ich ok.300 sztuk zatem jest czym obdarować bliskich i przyjaciół/znajomych. No troszkę czasu trzeba wygospodarować,by je foremkami wyrobić,ale to już drobny szczegół,bo przecież w końcu czas przygotowań p/świątecznych jak dobrze zaplanujemy to trwa cztery tygodnie . Do zrobienia pierniczków wykorzystałam mój niezawodny ,tradycyjny przepis na pierniki,który cieszy się dużym powodzeniem u rodzinki i znajomych ,a także wersję ciasteczek o różano-waniliowym zapachu.  Zatem kto chętny niech korzysta, i cieszy się  świątecznymi zapachami, bo z tym przepisem każdy do świąt jeszcze zdąży... 
 piernikowe ludziki



składniki suche:
  • 500 gramów mąki razowej pszennej
  • 200 gramów mąki tortowej
  • przyprawa do piernika
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka proszku do pieczenia
składniki mokre:
  • 220 gramów miękkiego masła
  • 200 gramów cukru kryształu drobnego
  • 220 ml miodu 
  • 1 jajo
wykonanie:

Suche składniki połączyć ze sobą.
Mokre składniki, czyli miękkie masło utrzeć z cukrem i jajkiem ,by miało  puszystą konsystencję , dodać  lejący miód.Gdy mamy twarde masło i skrystalizowany miód,można rozpuścić w kąpieli wodnej i dopiero dodać cukier i ubić mikserem lub trzepaczką,


Mokre składniki łączyć stopniowo z suchymi, i  wyrabiać ciasto aż do uzyskania gładkiej, lśniącej masy,o konsystencji plasteliny.


Zrobić 2-3 kule,odstawić ciasto do lodówki do schłodzenia na minimum godzinę ,najlepiej na noc.


Gotowe ciasto wałkujemy,wykrawamy pierniczki,wg upodobania.
Piec ok.15 minut w 180 stopniach ,w dobrze nagrzanym piekarniku,do zarumienienia.























































Ciasteczka świąteczne ..różano-waniliowe
przepis źródłowy zmodyfikowany-klik 





składniki:
  • 0,5 kg mąki pszennej tortowej
  • 3/4 szklanki cukru kryształu drobnego
  • 1 kostka masła /margaryny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 jajko 
  • 2 łyżki śmietany 30 %

  • dodatkowo:cukier waniliowy i różany /dekodery cukrowe
wykonanie:


Mąkę przesiewamy przez sito i mieszamy z proszkiem do pieczenia i cukrem.Dodajemy pokrojone w kostkę masło/margarynę w temp.pokojowej.
Ciasto ugniatamy rękami dopóki masa przypomina pokruszony chleb,następnie dodajemy jajko i śmietanę ,łączymy wszystko razem.
Wyrobioną masę wkładamy do lodówki na około 1 godzinę,w tym czasie robimy sobie przerwę na herbatę.
Gdy masa się schłodzi dzielimy ją na kilka części,mniejsze porcje łatwiej się wałkuje.
Ciasto wałkujemy na grubość 4-5 mm,posypujemy cukrem kryształem,lekko przyciskamy wałkiem lub dekorujemy wybranymi dekoderami. Gdy używam na wierzch tylko dekoderów, cukier waniliowy (łyżkę) dodaję już do ciasta.

Foremkami wycinamy dowolne kształty ciasteczek,następnie układamy je blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w temperaturze ok.180-200 stopni,przez 15-20 minut,aż ciastka uzyskają złoty kolor.



Very Merry Happy Christmas !!!


poniedziałek, 15 grudnia 2014

ciasteczka witrażykowe z marmoladą


Szybkie ciasteczka, z marmoladą i landrynkami, z dodatkiem kakao i ciemnych powideł smakują bardziej piernikowo. Zapas powideł u nas spory, zatem pewnie zagoszczą jeszcze niejednokrotnie w sezonie zimowym. No i wiem do czego wykorzystam zapas landrynek.
Oryginał przepisu z którego korzystałam podaje dodatek kakao, ja je pominęłam, ponieważ lubię wyczuwalny zapach przyprawy korzennej i pomarańczy.Zamiast wody można dodać sok z pomarańczy/cytryny . Myślę,że też fajnie by się komponowała w tych ciasteczkach utarta skórka pomarańczy. Pewnie pokombinuję jeszcze niejednokrotnie z tym przepisem,bo zapas foremek w kuchni spory , a kalendarz łaskawy tego roku w wolne dni. Fantastycznej zabawy i dobrych świątecznych smaków wszystkim życzę,niech adwentowy klimat wprowadzi nas w błogi czas, bez pośpiechu i trosk, a kuchnię wypełni zapach pierników i pomarańczy....i ten bajkowy klimat niech beztrosko trwa,i trwa ...

ciasteczka witrażykowe z marmoladą


składniki:
  • 1 jajko duże
  • 100 g cukru kryształu
  • 150 g marmolady/ powideł pomarańczowych
  • 150 g mąki pszennej białej
  • 150 g mąki pszennej razowej
  • 1/2 łyżeczki przypraw korzennych
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • około 1 łyżki wody
  • pół łyżeczki kakao (pominęłam)

  • dodatkowo:200 g landrynek 
wykonanie:

Jajko ucieramy z cukrem, dodajemy marmoladę/powidła , a następnie mąki, sodę, przyprawy, oraz wodę i zagniatamy jednolite ciasto. Ja dodatkowo schłodziłam je w lodówce ok.godziny. Rozwałkujemy ciasto na około 5 mm grubości i wykrawamy foremką dowolne kształty. W środku wycinamy okrągły otwór (miejsce na cukierkowe okruchy),użyłam do tego buteleczki po medykamentach.

Landrynki rozdrabniamy - najlepiej w woreczku za pomocą młotka :)

Wykrojone ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej pergaminem,otwory w środku napełniamy cukierkowymi okruchami i wstawiamy blaszkę do nagrzanego piekarnika na 15 minut. Temperatura pieczenia to 180*C  piekarnik "góra-dół".

Gotowe ciasteczka pozostawiam do przestygnięcia na blaszce,następnie wkładam do puszki i tak przechowuję. Spokojnie wytrzymają do świąt świeżość i kruchość. Oczywiście witrażyki można zrobić z kolorowych landrynek jak i marmolady/powideł jakie lubimy najbardziej.





wtorek, 9 grudnia 2014

piernikowanie z Palmą



Zadzwonił do mnie znajomy z życzeniami Barbórkowymi (tak się składa,że u mnie to święto trwa niemalże cały Adwent ;)....i podzielił się tym jak to jego dwuletni synek ignoruje jego ojcowskie starania, bo bez mamusi świata nie widzi...
Przypomniała mi się zabawna historyjka,kiedy to przez rodzinkę zostałam "wrobiona" w bycie Mikołajem, przygotowania były błyskawiczne,bo dzieci u progu na prezenty czekały. Oczywiście starałam się jak mogłam, by było poważnie i zabawnie,ale w pewnym Momencie zobaczyłam łezkę w oku u siostrzenicy,zapytana co się stało ?odpowiedziała szlochając nieprzerwanie: "bo ten Mikołaj jest taki mały i ma kolczyki jak ciocia Basia".... długo rodzina nie mogła darować mi tych kolczyków  ;). Ale na pierniki corocznie się cieszą, i funkcja obdarowywania jakby na stałe weszła mi w krew, pomimo że za przebranie za Mikołaja już więcej nie dałam się namówić.... A dzisiaj powielana corocznie tradycja piernikowa, ale w ramach akcji świątecznej dla odmiany z margaryną Palmą w złotym opakowaniu,zatem złote piernikowanie ;).

Ciasta czy ciasteczka?piernikowanie z Palmą

ciasto: składniki suche:
  • 400 gramów mąki pełnoziarnistej
  • 300 gramów mąki białej
  • 1-2 przyprawy do piernika 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 2 łyżeczki sody
  • opcjonalnie szczypta kakao
Korzenne przysmaki

składniki mokre:
  • kostka margaryny Palmy w złotym opakowaniu
  • ok.200 gramów dowolnego cukru kryształu
  • 200 ml płynnego miodu 
  • 1 jajo
  • odrobina dowolnego aromatu np.waniliowy,śmietankowy,pomarańczowy



wykonanie:

Suche składniki połączyć z sobą.
Mokre składniki, czyli masło utrzeć z cukrem i jajkiem ,by miało  puszystą konsystencję , dodać  lejący miód (jeśli skrystalizowany podgrzać).
Mokre składniki łączyć stopniowo z  suchymi, i  wyrabiać ciasto aż do uzyskania gładkiej, lśniącej masy,o konsystencji plasteliny.
Zrobić 2-3 kule,odstawić ciasto do lodówki do schłodzenia na minimum godzinę .
Gotowe ciasto wałkujemy,wykrawamy pierniczki,wg możliwości i upodobania.
Piec ok.10 minut w 180 stopniach ,w dobrze nagrzanym piekarniku. 







środa, 3 grudnia 2014

nalewka z malin... na zdrowie pań

Bliźniaczki świetują Urodziny, a starsza siostra podarowała naleweczkę . No to trzeba pokosztować szczypty lata, przechowanej do zimy.... ach to bogactwo domowej spiżarni ;).


nalewka z malin


  •  1 kg malin
  •  75 dag cukru
  • 0,75 litra wódki

  • dodatkowo:3 łyżki miodu


Maliny przekładamy do dużego słoika. Zasypujemy cukrem i delikatnie mieszamy .

Odstawiamy w chłodne miejsce na dwa dni,od czasu do czasu delikatnie potrząsając słoikiem.

Po dwóch dniach całość zalewamy wódką i ponownie odstawiamy w chłodne miejsce, na minimum miesiąc. 

Po tym czasie nalewkę przecedzamy i ewentualnie dosładzamy płynnym miodem. Pozostałe owoce można wykorzystać do deserów.



piątek, 28 listopada 2014

placki ziemniaczane z żółtym serem i cebulą,na ostro.




Placki ziemniaczane są jednym z naszych ulubionych dań na szybko,no nie licząc czasu kiedy przypada Moni ich tarcie ręczne na tarce,ale kiedy się już z tym uporamy to placuszki smażą się błyskawicznie. Przeważnie tradycyjne placki ziemniaczane jem z kwaśną śmietaną, posypane szczyptą cukru, ale dzisiaj wersja bardziej wytrawna,i podajemy je z sosem czosnkowym. Tym razem wersja placków ziemniaczanych z dodatkiem dużej utartej cebuli i żółtym serem ,bowiem ziemniaki były mocno wodniste,a nie chciałam "pakować"do nich mąki,stąd pomysł dodania wiórków żółtego sera,który podczas topienia w trakcie smażenia,nadał placuszkom ładnego kształtu i wyjątkowego smaku.

placki ziemniaczane 

                       ....z żółtym serem i cebulą,na ostro


składniki:


    Placuszki i racuszki
  • 1 kg ziemniaków
  • 100 g żółtego sera we wiórkach
  • 1 duża biała cebula
  • 1 -2 jajka
  • 1 łyżeczka carry
  • sól i pieprz do smaku
  • łyżeczka ziół prowansalskich

  • olej do smażenia
wykonanie:

Ziemniaki umyć, obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.
Cebulę obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, dodać do masy ziemniaczanej.
Z masy ziemniaczanej odlać nadmiar wody i dodać jajko,żółty ser starty na tarce o grubych oczkach, zioła prowansalskie,carry oraz sól i pieprz do smaku.

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać na jednolitą masę.

Na średniej patelni rozgrzać olej i układać placki, nakładając cienką warstwę masy ziemniaczanej (1-1,5 łyżki na placek). Smażyć po 2-3 minuty z każdej strony do zarumienienia.

poniedziałek, 10 listopada 2014

ciasto dyniowo-bananowe z bakaliami




W mieście od kilku dni, pachnie rogalami świętomarcińskimi na każdym kroku. Też je spróbujemy jutro, a dzisiaj błyskawiczne ciasto, bo są banany i pieczona dynia. Przepis  jest tak łatwy i szybki, że każdy znajdzie na niego czas w zabieganej codzienności, chociaż dzisiaj akurat spieszyć się nie muszę, bo jutro też wolny dzień i święto..... Użyłam do ciasta mąki razowej w połączeniu z krupczatką, kto jednak  woli lżejszą wersję, można zrobić to ciasto jedynie na mące pszennej,ale wtedy bym dała mniej  purée dyniowego. Dodatkiem do ciasta są bakalie i galaretka, która nadaje orzeźwienia ciastu, a dla kogo mało słodkie, to cukier puder po wierzchu sypiemy wedle upodobania....i gotowe.

ciasto dyniowo-bananowe z bakaliami


składniki:

  • 2 bardzo dojrzałe banany (nawet przejrzałe)
  • ok.3/4 szklanki pieczonego purée z dyni *
  • pół szklanki cukru
  • 1 szklanka maki krupczatki + szczypta do posypania formy
  • 1/2 szklanki mąki razowej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 
  • 1 jajko
  • 50 g miękkiego masła +szczypta do wysmarowania formy
dodatkowo:
  •  100 g dowolnych bakalii (u mnie rodzynki) 
  • 100 g dyni, drobno pokrojonej
  • 1/2 dowolnej galaretki w proszku (u mnie agrestowa)
  • kilka kropel aromatu pomarańczowego/migdałowego

  • cukier puder


wykonanie:


Do miski przesiać mąkę z sodą.
W drugiej misce rozgnieść widelcem banany, obrane ze skóry ,dodać pure z dyni, cukier, wymieszać. 
Dodać mąkę, roztrzepane jajko, masło i krótko, ale dokładnie wymieszać wszystko łyżką lub mikserem ,do całkowitego połączenia składników.
Ciasto przełożyć do formy (u mnie średnia kwadratowa) wysmarowanej masłem i posypanej mąką. 
Dynie w kostce mieszamy z galaretką w proszku, aromatem oraz rodzynkami, posypujemy wierzch ciasta.
Pieczemy ciasto w temperaturze 180 stopni  na funkcji "góra – dół ", do zarumienienia.
Ten ostateczny moment sprawdzam poprzez nakłucie ciasta drutem krawieckim, czy na pewno w środku jest dopieczone (czas ok. 40 minut gdy forma płaska,w keksówce ciut dłużej).

Gotowe ciasto przed podaniem posypujemy cukrem pudrem,wedle upodobania.


pieczenie dyni : dynię umyć i pokroić na kilka części, usunąć pestki. 

Położyć na blasze skórką do dołu i wstawić do piekarnika, nagrzanego do 200 stopni C. 

Piec przez około godzinę (upieczona , kiedy wbity widelec łatwo będzie zagłębiał się w miąższu).

Łyżką wydrążyć miąższ z upieczonej dyni, zmiksować ją blenderem na gładkie purée. 

Odmierzyć potrzebną ilość.






poniedziałek, 3 listopada 2014

pigwa w kremowym kolorze, z białą czekoladą o smaku waniliowym


pigwa w kremowym kolorze,
                                   z białą czekoladą o smaku waniliowym









składniki:

  • kilogram pulpy z pigwy
  • sok z jednej cytryny+skórka
  • 2 czubate łyżki cukru waniliowego
  • 100-200 g białej czekolady
wykonanie:

Po lekkim przestudzeniu zmiksować całość na pulpę i przetrzeć przez gęste sito. Taki przecier wlać do garnka z powłoką teflonową. Dodać cukier i smażyć - bez przykrycia, na małym ogniu, tak żeby masa tylko leciutko pyrkała.

Co jakiś czas trzeba całość przemieszać bo gęściejsza masa osadza się na dnie. Marmolada smaży się ok. 4 godzin zmniejszając w tym czasie swoją objętość o jakąś 1/3, ciemniejąc i gęstniejąc.

Gotową, gorącą marmoladę nałożyć do wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić i zostawić do wystudzenia do góry dnem.

Czytaj więcej na http://www.styl.pl/kuchnia/przepisy/przepis-marmolada-z-pigwy,rId,1234?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Owoce pigwy dobrze umytej ze skórką, kroimy na ćwiartki lub drobniej, pozbawiając gniazd nasiennych.
Wrzucamy do garnka,zalewamy wodą, tak by cała pigwa była jedynie przykryta.

Gotujemy pigwę koło pół godziny na małym ogniu,aż owoce zmiękną,odcedzamy z wody w której się gotowały,miksujemy,skrapiamy sokiem z cytryny i łączymy ze startą skórką z cytryny, mieszamy i ważymy. Przekładamy do garnka z grubym dnem i utrzymujemy na małym ogniu, koło godziny. Pozostawiamy do następnego dnia w lodówce.
Uwaga! wodę/wywar w której gotowały się pigwy możemy wykorzystać do zrobienia galaretki .

Następnego dnia do pulpy, dodajemy białą czekoladę i cukier waniliowy. Możemy modyfikować ilość czekolady i cukru wg własnych upodobań, ta kompozycja wyszła nisko słodzona. Utrzymujemy na ogniu do czasu całkowitego rozpuszczenia się czekolady i cukru, przekładamy przetwory jeszcze gorące  do wyparzonych słoiczków.

Z racji ubogiego dodatku cukru słoiczki pasteryzujemy. Polecam też wykorzystanie małych słoiczków do przetworów, bowiem pigwa nisko słodzona nie zachowuje długiego terminu ważności do spożycia. 


koktajl/deser dyniowo-bananowy....z imbirem i cynamonem


Przy okazji buszowania po fejsbuku natknęłam się na koktajl prowadzący do Kwestii smaku, a ponieważ miałam krem dyniowy z dnia poprzedniego , akurat z szczyptą imbiru, postanowiłam wykorzystać pomysł lekko modyfikując składniki, które dominowały w kuchni. Ale pomysł samodzielnie przygotowanego mleka kokosowego , pewnie chętnie wykorzystam jeszcze do przygotowania koktajlu. Zatem dzisiaj nieco uproszczony koktajl/deser dyniowo korzenny....z syropem z agawy i kawałkami banana. Z dyni,którą przytragałam z gościny u wujostwa ,z okazałej sztuki wyszedł mi litrowy słój dyniowegpurée.

koktajl/deser dyniowo-bananowy....z imbirem i cynamonem

składniki :
  •  200 g purée z pieczonej dyni *
  •  1/2 obranego banana 
  •  1/2 szklanki soku z pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  •  1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  •  1 łyżka soku z cytryny
  •  1 i 1/2 łyżki syropu klonowego (lub brązowego cukru) /u mnie syrop z agawy/
  •  250 ml mleka kokosowego /u mnie gotowy jogurt waniliowy/

  •  opcjonalnie do dekoracji: bita śmietana, cukier trzcinowy i cynamon.
wykonanie:


Wszystkie składniki miksujemy przez ok. 1 - 2 minuty na gładki koktajl. 

U mnie dodatkowo dodałam kawałki z pół banana,pokrojone w krążki.

Koktajl/deser po wierzchu posypałam cynamonem.



*
Jak upiec dynię: około 2 kg dyni umyć i pokroić na około 6 części, usunąć pestki. 

Położyć na blaszce skórką do dołu i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni C. 

Piec przez około 1 godzinę, lub do czasu aż dynia będzie miękka (wbity widelec łatwo

będzie zagłębiał się w miąższu).

Łyżką wydrążyć miąższ z upieczonej dyni,zmiksować ja blenderem na gładkie purée. 

Odmierzyć potrzebną ilość.



czwartek, 30 października 2014

galaretka i marmolada z pigwy


Pigwa na dwa sposoby-przetwory jesienne...
Pigwa jest owocem o wyglądzie ni to gruszki,ni cytryny. Nie da się jej zjeść na surowo, bo jest twarda i gorzkawa, jednak  przetworzona smakuje znakomicie.Podczas przetwarzania pigwy na surowo zmienia kolor na wszelkie odmiany żółci,szczególnie gdy dodamy soku z cytryny,natomiast podczas gotowania nabiera odcieni brązu po rubinowy,w zależności od długiego czasu przetwarzania i dodatku przyprawy korzennej. Owoce pigwy mają dużo pektyn ,dlatego łatwo zrobić galaretkę bez dodatku środków żelujących,w dwie godziny zaledwie. Ale nie warto się spieszyć, bowiem im wolniejszy czas gotowania/przetwarzania jej owoców, pozyskamy lepszy smak i kolor. W naszej rodzinnej tradycji powstała już mała kolekcja przepisów,o czym dowiecie się bliżej śledząc wcześniejsze posty.Tymczasem kolejne dwa pomysły :na galaretkę, która znakomicie nadaje się do jesiennej herbaty, kanapek z pleśniowymi i żółtymi serami, moje ulubione połączenie, i też smakuje ponoć całkiem nieźle jako dodatek do mięsa....i marmolada z pulpy owocowej, pozostałej po uzyskaniu soku na galaretkę. Trochę pracy z przetwarzaniem pigwy jest, ze względu na jej twardość, ale efekt końcowy wynagrodzi nam poniesiony wysiłek i ubogaci kulinarne bogactwo jesiennego stołu. Zapraszam kto ma czas i zdobędzie pigwę jeszcze tej jesieni, bowiem coraz bardziej jest ,ostatnimi czasy, powszechna na miejskich straganach, a u nas owocuje w rodzinnym sadzie od kilku lat z powodzeniem. Podglądając statystyki zauważam też, że przetwory z pigwy cieszą się dużą oglądalnością na blogu w okresie jesiennym, a szczególnie siostrzana nalewka pigwowa ,do której prowadzi link na końcu postu.... zapraszam do dzielenia się własnymi doświadczeniami z przetwarzania pigwy ;).
galaretka z pigwy

...z cukrem różano-trzcinowym

 składniki:

na litr soku z pigwy/kilogram cukru = słodka galaretka ;)
na litr soku z pigwy/pół kilograma cukru=light galaretka ;)

Uwaga: do mojej galaretki dałam cukier różany +trzcinowy w proporcji 1:1

wykonanie:
Owoce oczyszczamy z meszku, myjemy, kroimy na ćwiartki, wydrążamy gniazda nasienne, a następnie kroimy na drobno w kawałki lub paski. 

Następnie owoce wrzucamy do garnka i zalewamy wodą tak, by pokryła owoce. Gotujemy na małym ogniu aż zmiękną (mniej więcej pół godziny), odstawiamy do przestygnięcia.

Ugotowane owoce, przecedzamy przez drobne sito lub gazę, odmierzamy odlany sok. 

Do soku odciśniętego z pigwy dodajemy cukier, i gotujemy, aż płyn wylany na talerzyk zastyga.Potrzeba na to około godziny (w zależności od dojrzałości pigwy,ilości cukru i temperatury podgrzewania).

Gotową galaretkę przelewamy do wyparzonych słoiczków i studzimy w słoiczkach odwróconych do góry dnem.

Uwaga:zrobiłam moja galaretkę bez użycia gniazd nasiennych,ale można też z ich zastosowaniem przygotować galaretkę:  

Do wody pozostałej z obgotowywania pigwy wrzucić  wycięte gniazda nasienne bez pestek i gotować około pół godziny.


Następnie wywar odcedzić i dodać cukier w proporcji pół do kilograma cukru na 1 litr wywaru. 


Posłodzony wywar gotować nadal, aż zgęstnieje i nabierze pięknego koloru od żółtego do łososiowego / rubinowego. 

Gorącą galaretkę przełożyć do słoiczków i zamknąć,studząc do góry dnem ,by wieczka dobrze "złapały".








Słowo "marmolada" pochodzi od francuskiego "marmalade" zapożyczonego od portugalskiego "marmelada", które w oryginalnie oznaczało rodzaj przetworu owocowego sporządzanego z "marmelo" (pigwy).


marmolada z pigwy

składniki:


  • na kilogram pulpy owocowej/600-800 g cukru
  • sok z jednej pomarańczy+skórka
  • duża reneta
  • płaska łyżka cynamonu
wykonanie:

Po lekkim przestudzeniu zmiksować całość na pulpę i przetrzeć przez gęste sito. Taki przecier wlać do garnka z powłoką teflonową. Dodać cukier i smażyć - bez przykrycia, na małym ogniu, tak żeby masa tylko leciutko pyrkała.

Co jakiś czas trzeba całość przemieszać bo gęściejsza masa osadza się na dnie. Marmolada smaży się ok. 4 godzin zmniejszając w tym czasie swoją objętość o jakąś 1/3, ciemniejąc i gęstniejąc.

Gotową, gorącą marmoladę nałożyć do wyparzonych wcześniej słoiczków, zakręcić i zostawić do wystudzenia do góry dnem.

Czytaj więcej na http://www.styl.pl/kuchnia/przepisy/przepis-marmolada-z-pigwy,rId,1234?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Pozostałe po przetarciu owoce pigwy oraz zmiksowane jabłka bez gniazd nasiennych i skórki,u mnie renety,miksujemy i ważymy.Dodajemy sok z pomarańczy i utartą skórkę.

Pulpę zasypujemy cukrem, mieszamy i całość delikatnie podgrzewamy na minimalnym ogniu, aż masa zmniejszy objętość, ściemnieje i uzyska odpowiednią konsystencję. Najlepiej przeznaczyć na to 2-3 dni,poświęcając na wysmażanie po 1-2 godziny dziennie.Pod koniec wysmażania marmolady ,do jeszcze gorącej,dodajemy cynamon i dokładnie mieszamy.

Gorącą marmoladę przekładamy do wyparzonych słoików.

Uwaga:
Przetworzone słoiczki z pigwą ,do dłuższego przechowania pasteryzujemy. Wtedy odpowiednio przechowywana,w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu, zachowa trwałość do następnego sezonu, kiedy pigwa ponownie zaowocuje w sadzie....


Polecam również:



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...