....zapach jej o poranku,i po deszczu,mama mówi,że też wieczorem pachnie jakby intensywniej.
Kto ma czas.....niech korzysta po prostu,bo lato umyka nieubłagalnie,jak i czarujący zapach maciejki i lawendy w ogrodzie..............
........... a kociaki opalają się beztrosko,i żyją pełnią lata.
Rudasek podbił nasze serca,i już pewnie z nami pozostanie.....kiedy nie broi,śpi beztrosko ,i tak naprzemiennie,z małą przerwą na jedzonko,które pozyska od mamusi,albo uprosi u domowników beztrosko....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zachęcam do dodawania własnych uwag po wypróbowaniu przepisu ;).